Najstarsi mieszkańcy gminy - Bieżuńczanie
Człowiek na naszym terenie pojawił się w okresie zwanym mezolitem (8-10 tys.
lat p.n.e.). W XIII w. p.n.e. osiedlili się tu Prasłowianie. We wczesnym
średniowieczu po obu stronach środkowego biegu Nysy Łużyckiej, a więc i gminę
Siekierczyn zamieszkiwało zachodnio-słowiańskie, serbołużyckie plemię
Bieżuńczan. Pozostałością ich grodu jest grodzisko w Białogórzu datowane na
X-XII w., położone już na terenie gminy Zgorzelec. W pobliżu znajduje się
kurhanowe cmentarzysko użytkowane w okresie od VII do połowy XI wieku. Ze
względu na walory turystyczne i naukowe utworzono tu rezerwat archeologiczny.
W Siekierczynie, Zarębie i Wyrębie w 28 miejscach znaleziono relikty
działalności człowieka.
Powstanie miejscowości, ich nazwy i właściciele
Gminne miejscowości mają ciekawą i zróżnicowaną historię. Siekierczyn
(Geibsdorf) i Nowa Karczma (Neukretscham) były własnością miasta
Lubania. Rudzica (Pfaffendorf) - lubańskiego klasztoru magdalenek. Zaręba
(Lichtenau) i Wyręba (Stolzenberg) stanowiły dobra rycerskie. Pisaczów
(Schreiberbach), Ponikowo (Augustenthal), Wesołówkę (Löbenlust) i Wyżne
(Hohberg) założyli eksulanci, protestanci czescy, którzy po wojnie
trzydziestoletniej (1618-1648) wyemigrowali ze Śląska i Czech i osiedlili
się na protestanckich Górnych Łużycach.
W XII i XIII w. na teren dzisiejszej gminy Siekierczyn napłynęli niemieccy
koloniści i stopniowo zdominowali miejscową, słowiańską ludność, która uległa
germanizacji.
Siekierczyn założyli niemieccy przybysze na początku bądź w
połowie XIII w. i nazwali ją prawdopodobnie od imienia zasadźcy (sołtysa)
"Geibsdorf". Początkowo wieś była własnością pochodzącego z Miśni rycerskiego
rodu von Haugwitz, później, od 1489 r. należała do rady miejskiej Lubania. W
1843 r. dobra siekierczyńskie, które miasto posiadało na prawach lenna zostały
przekształcone w alodium. Pod koniec XIX stulecia wielowiekowe związki
Siekierczyna z Lubaniem zostały zerwane i wieś stała się samodzielną gminą.
Kolonię Siekierczyna, Nową Karczmę założyło w 1572 r. miasto Lubań. Położona
przy starym trakcie handlowym - Drodze Królewskiej żyła z obsługi podróżnych i
stąd jej nazwa.
Zarębę, podobnie jak Siekierczyn założyli niemieccy koloniści w XIII lub XIV
wieku. Niemiecka nazwa wsi pochodzi od polany (Lichtung), którą, jak głosi
tradycja, osadnicy wyrąbali w puszczy, aby się osiedlić. W zaraniu swego
istnienia wieś była lennem Lubania. W XIII bądź XIV w. stała się
własnością pochodzącego z Turyngii rycerskiego rodu von Salza. Pod koniec XVI w.
uległa podziałowi na Zarębę Górną (Ober Lichtenau) i Zarębę Dolną (Nieder
Lichtenau). Każda z nich była odtąd odrębną miejscowością z położonym na jej
terenie majątkiem rycerskim (szlacheckim). Dolna pozostawała w rękach von Salzów
niemal do końca XVIII wieku. Górna dostała się najpierw von Eberhadtom, potem
przeszła na własność von Döbschützów.
Jeden z nich Henryk Zygmunt von Döbschitz, pan na Zarębie Górnej w
latach 1651-1696 był człowiekiem nietuzinkowym. Dla poznania świata i nabycia
ogłady podróżował po Europie. Przekształcił swoje dobra w majątek dziedziczny i
alodialny. W latach 1684-1685 dokonał gruntownej przebudowy kościoła.
Po jego śmierci Górną Zarębą władały rodziny von Kunkel i von Löben. Członek
tej ostatniej familii szambelan Krzysztof Albert von Löben zapisał się w historii
założeniem w swych dobrach w 1779 r. kolonii eksulanckich Ponikowa i Wesołówki.
Niemiecką nazwę pierwszej - "Augustenthal" (Dolina Augusty) nadano na cześć żony
szambelana Karoliny Augusty z domu von Ponickau. Drugą (niem. Löbenlust) -
utworzono od nazwiska jej założyciela. Trzecia kolonia Zaręby, Pisaczów, której
niemiecka nazwa "Schreiberbach" pochodzi od nazwy potoku przez nią
przepływającego, założona została wcześniej, prawdopodobnie pod koniec XVI
wieku.
W latach 1785-1818 dobra górnozarębiańskie należały do rycerskich rodów von
Röder, von Falkenstein oraz von Üchtritz, a w roku 1859 znalazły się w rękach
Juliusza Bierbauma, który odbudował popadający w ruinę pałac. Po nim wieś
odziedziczyła jego córka Luiza, żona barona Bruno von Steinäckera. Z Bierbaumami
i Steinäckerami związane są początki wydobycia węgla brunatnego w Zarębie.
Pod koniec XIX w. Zaręba Górna przechodziła z rąk do rąk. W latach 1880-1888
majątek dzierżawił Ruprecht z Reichenau. W 1888 właścicielem został baron von
Ronenburg, a następnie Andre z Drezna, który sprzedał go niejakiemu Buse z
Lipska. Na przełomie wieków górnozarębiański majątek posiadali Job i Böker, a w
latach 1902-1906 rotmistrz Jan Schwerin. W okresie międzywojennym dobra Górnej
Zaręby należały do Vogla von Falkensteina.
Dolna Zaręba pozostawała po podziale w rękach von Salzów do roku 1783.
Potem jej właścicielami zostali hrabiowie von Röder. W dobie wojen napoleońskich
była własnością arystokratycznego rodu von Hochberg. W 1817 nabył ją Franciszek
Giersberg. Majątkiem administrował jego krewny von Thamm. Za jego czasów spłonął
pałac i zabudowania dworskie. Podupadający majątek dostał się w 1837 r. baronowi
Otto von Oppell. W 1849 r. w posiadanie Zaręby Dolnej wszedł Hugo Seifert z
Berlina. Przekształcił on majątek z lenna w alodium, odbudował pałac i otoczył
go parkiem. Następnie dobra dolnozarębiańskie przypadły von Schalischom z
głogowskiego. W 1870 r. właścicielem majątku był Jan Gotfryd Pudlloss, a w
latach 1882-1922 należał do familii Müllerów. W okresie międzywojennym Dolną
Zarębę posiadała rodzina von Carnap.
Brak bliższych wiadomości kiedy i przez kogo założona została Wyręba
(Stolzenberg = Dumna Góra). Wieś będąc dobrem rycerskim o mniejszym znaczeniu
przez wiele lat związana była z większym i ważniejszym majątkiem szlacheckim w
Sławnikowicach, gdzie mieściła się siedziba właściciela obu majątków.
Na przełomie XIV i XV w. należała do Tietzena von Gersdorfa. W 1466 r.
wzmiankowany jest jako pan na Wyrębie von Hoberg, a w 1454 r. Benesz von Sor ,
który sprzedał ją Lorencowi Utmannowi. Po jego śmierci sukcesorką została żona
Małgorzata. Od niej kupił dobra wyrębiańskie patrycjusz zgorzelecki
Jerzy Emerich.
W latach 1494-1580 wieś znajdowała się w rękach zarębiańskiej linii von
Salzów. Ostatni jej właściciel z tego rodu Prokop von Salza odstąpił Wyrębę
radzie miejskiej Lubania, od której odkupił ją właściciel Sławnikowic Fryderyk
Młodszy von Tschirnhaus. Jego rodzina władała Wyrębą do początku XVIII stulecia.
Najwybitniejszym reprezentantem tej familii był Ehrenfried Walter von
Tschirnhaus, członek francuskiej Akademie des Scientes, założyciel prywatnego
towarzystwa naukowego "Muzeum", przyjaciel Leibniza, Spinozy i Colberta.
W XVIII i XIX w. wieś należała do właścicieli Sławnikowic.
Założenie Rudzicy należy datować na XIII wiek. Niemiecka nazwa
"Pfaffendorf" nawiązuje do legendy utrzymującej, iż powstała za sprawą
duchownego. Do 1386 r. wieś była dobrem rycerskim i należała do rodziny von Sor,
od której odkupił ją lubański klasztor magdalenek. Zakon dobra rudzickie
utrzymał w swym posiadaniu, mimo zagrożeń sekularyzacją na początku XVIII w. i w
czasach Kulturkampfu, aż do II wojny światowej.
Kolonię Rudzicy, Wyżne (Hohberg) założyli czescy eksulanci w XVIII wieku.
Nazwę nadano jej na cześć baronowej Eleonory Wilhelminy von Hohberg,
właścicielki dóbr włosieńskich, na terenie których przysiółek powstał.
Siedzibami dóbr rycerskich były pałace i dwory. Pałac w Zarębie Górnej
zbudowany został na przełomie XVI i XVII stulecia. W 1673 r. strawił go pożar. W
połowie XIX w. odbudowany został w stylu neogotyku angielskiego i w takim
kształcie zachował się po dzień dzisiejszy.
Również ciekawy historycznie jest pałac w Zarębie Dolnej. Wzniesiony około
1550 r. w stylu renesansowym przez von Salzów, spłonął w 1673 r. w czasie
pożaru wsi. Odbudował go w 1849 r. nadając kształt budowli neorenesansowej Hugo
von Seifert. On był też założycielem romantycznego parku jaki rozciąga się wokół
pałacu.
O wiele skromniejszy od zarębiańskich pałaców dwór w Wyrębie zbudowano w 1800
roku. Wraz z zabudowaniami gospodarczymi z końca XVIII w. tworzy dobrze
zachowany zespół folwarczny.
Wojny, zarazy, klęski żywiołowe
Jak większość terenów przygranicznych, tak i pogranicze śląsko-łużyckie, w
pasie którego położona jest nasza gmina, często nawiedzały wojny.
W XV w. husyci dwukrotnie, w 1427 i 1431 r. najechali ziemie między Kwisą a
Nysą Łużycką. Ucierpiały wówczas prawie wszystkie miejscowości siekierczyńskiej
gminy.
W czasach wojny trzydziestoletniej (1618-1648) ludności mocno dały się we
znaki: kontrybucje, pobór rekruta, przemarsze wojsk cudzych i własnych, w
trakcie których nie szczędzono mieszkańców i ich siedzib, paląc i mordując. W
1618 r. przez pół roku obozowały w Siekierczynie wojska palatyna reńskiego
Fryderyka V. Pod koniec tego konfliktu zbrojnego gwałty nie opłacanych żołnierzy
doprowadziły do ucieczki mieszkańców Zaręby w okoliczne lasy. Ich gospodarstwa
zostały zniszczone, a inwentarz wybity. Pola leżały odłogiem.
Wiek później ziemie gminy przemierzały walczące ze sobą w wojnie
siedmioletniej (1756-1763) wojska pruskie i austriackie. W 1757 r. Rudzicę zajął
korpus wojsk cesarskich księcia Arenberga. W 1758 r. przez Rudzicę i Siekierczyn
przeciągnęły oddziały pruskie z królem Fryderykiem II Wielkim na czele. W
Rudzicy Prusacy spalili 27 domów, w Siekierczynie - 84 i 3 młyny. W 1759 książę
Henryk Pruski wybrał Rudzicę na kwaterę główną swojej trzydziestotysięcznej
armii. 30 lipca tegoż roku w Zarębie Dolnej, w pałacu von Salzów kwaterował
sztab głównej armii austriackiej dowodzonej przez hrabiego L. Dauna. W 1761 r.
przemarsz wojsk pruskich przez Wyrębę wywołał przerażenie miejscowej
ludności.
Okres wojen napoleońskich to czasy potyczek i ożywionych ruchów wojsk. "Drogą
Królewską" przez Nową Karczmę ciągnęły oddziały francuskie, rosyjskie i pruskie.
Spotkać tu można było cara Rosji Aleksandra I, cesarza Francuzów
Napoleona Bonaparte i rosyjskiego feldmarszałka Kutuzowa. W czasie kampanii 1813
r. doszło pod Rudzicą do potyczki Prusaków z Francuzami. 2 września Rudzicę
zajęły wojska pruskie gen. Von Wartenburga, a w 4 dni później kwaterował tu
korpus francuskiego arystokraty w służbie rosyjskiej de Langerona. Po bitwie
nad Kaczawą na teren dzisiejszej gminy Siekierczyn wkroczyła armia śląska
pruskiego feldmarszałka G. L. von Blüchera, który nałożył na Siekierczyn ogromną
kontrybucję.
Podczas wojny prusko-austriackiej 1866 r. Rudzica znalazła się na trasie
przemarszu oddziałów księcia Fryderyka Karola.
Kolejne konflikty zbrojne - wojna Prus z Francją 1870-1871 i I wojna światowa
(1914-1918) nie dotknęły bezpośrednio mieszkańców gminy. Jednak będąc
obywatelami Prus, a od 1871 r. Cesarstwa Niemieckiego ginęli na polach bitew
jako żołnierze najpierw pruskiej, potem niemieckiej ojczyzny. Im też w prawie
wszystkich miejscowościach gminy stawiano pomniki wojenne. Niestety, naszych
czasów nie doczekał żaden.
Nieodłącznymi siostrzycami wojen były zarazy dziesiątkujące ludność. W latach
1582 i 1585 w Zarębie grasowała dżuma. W roku 1613 panująca w Lubaniu i Zarębie
zaraza zebrała obfite żniwo. W czasie wojny trzydziestoletniej przemieszczanie
się walczących wojsk sprzyjało rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych.
Żołnierze Fryderyka V Palatyńskiego przywlekli ze sobą "chorobę węgierską". W
Siekierczynie zmarło 70 osób. W 1625 r. Zarębę ponownie zaatakowała dżuma. W
tejże wsi w roku 1632 "morowe powietrze" zabiło 83 osoby. W Rudzicy zmarła na
dżumę połowa górnej części wsi. W 1712 r. wielu mieszkańców tej miejscowości
powaliła ospa.
Tragicznymi wydarzeniami w życiu lokalnej społeczności były pożary,
szczególnie niebezpieczne ze względu na drewnianą zabudowę wsi. Domy płonęły w
czasach wojen i czasach pokoju. Szczególnie zapisał się w ludzkiej pamięci wielki
pożar Zaręby w 1763 r., kiedy to spłonęły oba pałace szlacheckie. Nic więc
dziwnego, że przywiązywano dużą wagę do ochrony przeciwpożarowej. Już w 1786 r.
zbudowano remizę strażacką w Zarębie, potem w Rudzicy, Siekierczynie
i Wesołówce.
Życie religijne
Misję chrystianizacyjną w pogańskich wówczas Górnych Łużycach prawdopodobnie
prowadzili wysłannicy założonego w 967 r. biskupstwa w Miśni.
Przypuszcza się, że ośrodkami ewangelizacyjnymi w naszym rejonie był Lubań,
Zawidów i Leśna. Biorąc pod uwagę położenie geograficzne teren dzisiejszej gminy
znajdował się głównie w kręgu oddziaływania ośrodka lubańskiego.
Pierwsza wiarygodna wzmianka o istnieniu kościołów i parafii w Siekierczynie,
Zarębie i Rudzicy pochodzi z 1346 r. i znajduje się w "Matrykule biskupstwa
miśnieńskiego" (Meissner Bistums Matrikel).
O kościołach i proboszczach tych parafii do czasów reformacji (XVI w.) wiemy
niewiele. W Siekierczynie przed 1452 r. proboszczem był M. Kettelmann. Około
1488 r. źródła odnotowują P. Bocka, a w 1505 r. J. Sonnewalda. W Zarębie
stanowisko to w 1523 r. pełnił V. Jackel, w Rudzicy w 1386 r. - ks.Lorenz.
Po wystąpieniu M. Lutra w 1517 r. jego nauka i religia szybko przyjęła się w
Siekierczynie i Zarębie, gdzie ludność masowo przechodziła na protestantyzm.
Rudzica należąca do katolickiego zakonu magdalenek pozostała przy katolicyźmie
jako jedna z 11 miejscowości w całych Górnych Łużycach. Duża w tym zasługa
ówczesnego proboszcza ks. S. Stürza.
Już w 1525 r. pojawił się w Siekierczynie
pierwszy ewangelicki duchowny, pastor K. Schneider, zwany Melzer. Na przełomie
XVII i XVIII w. działali tu: autor śpiewnika kościelnego J. Neuherz, a pod
koniec XVIII i na początku XIX stulecia pastor Goebel i jego syn Dionizy. W
latach 20. ub. wieku na urzędzie proboszczowskim zasiadał Kampfmeyer, a po nim,
ostatni przed wojną, ewangelicki proboszcz J. Saalfeld.
Siekierczyńska parafia była parafią bardzo prężną. Prowadziła 4 szkoły, miała
własny dom młodzieżowy, wydawała pismo "Ojczysty dzwon z Siekierczyna"
(Heimatglocken aus Geibsdorf).
Zaręba stała się protestancka w 1549 r. Pierwszym pastorem został Teucher, a
jego następcą M. Merkt (1547-1548). W latach 1618-1623 proboszczem był F.
Hartmann. W 1686 i 1692 odnotowany jest K. Pietschmann, za czasów
którego przeprowadzono generalny remont świątyni. Od 1776 do 1813 r. parafią
zarządzał J. E. Dehmel. Rozbudował on kościół i pozostawił po sobie "Kronikę
Zaręby koło Lubania" (Chronik von Lichtenau den Lauban), ważne źródło do
poznania historii miejscowości. Po nim nastąpił jego syn Ehrenreich (1813-1846).
Kolejnymi proboszczami byli: K. L. Hubert (1846-1876), R. Stalzenberg
(1876-1886), Bunzel (1886-1927) oraz Hüttig, ostatni luterański proboszcz
Zaręby.
Rudzica w odróżnieniu od Siekierczyna i Zaręby oparła się protestantyzmowi
i pozostała katolicka po dzień dzisiejszy. Parafia na kilka stuleci stała się
centrum życia katolickiego w południowo-zachodniej części pow.lubańskiego, a
jej proboszczowie nieśli posługę duszpasterską żyjącym w diasporze katolikom aż
po Zawidów (Seidenberg). Rudzica też w XIX w. podjęła dzieło rekatolizacji
okolicznych miejscowości.
Wracając do proboszczów Rudzicy, następcą wspomnianego S. Stürza został
ks. M. Moller. Pełnił tę funkcję od co najmniej 1569 r. do początku XVII wieku.
Po nim nastąpił G. Kathmann. W czasie wojny trzydziestoletniej gdy brakowało
duchownych katolickich i parafie łączono w jednym ręku proboszczami Rudzicy i
Henrykowa (Hennersdorf) na przemian byli O.F. Höpner i P. F. Longe. Prawie pół
wieku (1658-1703) urząd proboszczowski piastował A. Kretschmer. Jego następcą
został P. J. Czumpel.
W latach 1726-1730 proboszczem był J.J. Wosky von Bärenstamm. Choć zaledwie
4 lata przebywał w Rudzicy, można go uznać za najwybitniejszą postać w jej
historii. W roku 1743 wybrano go dziekanem budziszyńskim - głową Koscioła
katolickiego na Łużycach. W 1753 r. otrzymał sakrę biskupią. Wosky wydatnie pomógł w przebudowie rudzickiej
świątyni, którą w roku 1754 ponownie konsekrował. Po nim parafią administrowali:
J. B. Nowotnik (1730-1750), M. Lara (1760-1775), J. Hantschke (1775-1789), M.
Jentsch i J. Otto (1790-1798).
Skąpe są przekazy o rudzickich proboszczach w XIX wieku. Wiadomo, że w latach
1798-1806 proboszczem był A. Czisch, następnie A. Rönich (1806-1826), J.
Wanjetscheck (1826-1851), L. Zwierne (1853-1857), baron von Röschütz (1857-1864)
i L. Huizdill (1864-1898).
W wiek XX weszła parafia w Rudzicy pod zarządem ks. P. Algermissena, który
urząd proboszcza sprawował do 1905 roku. Jego następcy P. Vogtowi, proboszczowi
w latach 1905-1933, mieszkańcy wsi wiele zawdzięczają. Wespół z Caritasem pomagał
bezrobotnym. Sprowadził w 1921 r. siostry z "Kongregacji Córek Przenajświętszego
Zbawiciela" (Kongregation der Töchter vom Allerheiligsten Heiland). Zakonnice
prowadziły przedszkole, ambulatorium medyczne i szkołę gospodarstwa domowego.
Ostatnim niemieckim proboszczem był P. Jahnel.
Parafia w 1. połowie XIX w. tętniła życiem. Prócz zakonnic działało tu
religijne stowarzyszenie czeladnicze, tzw. Rodzina Kolpinga, funkcjonowała
szkoła katolicka, dużym uznaniem cieszył się chór kościelny. W 1923 r. jej filią
stał się Sulików (Schönberg), a w Zawidowie dzięki zabiegom ks. Röschütza
otwarto kaplicę.
Życie religijne koncentrowało się w kościołach. Na terenie gminy zachowały
się 3 świątynie : poewangelickie kościoły w Zarębie i Siekierczynie oraz
katolicki w Rudzicy. Znajdujący się w tej wsi kościół ewangelicki nie doczekał
naszych czasów.
Najcenniejszą historycznie i architektonicznie gminną budowlą jest
rzymsko-katolicki kościół w Rudzicy. Wzniesiony w 1569 r. na miejscu starszego
(wzmiankowanego w 1346 r.), rozbudowany w latach 1752-1754 taki kształt zachował
do dziś. Późnobarokowy wystrój wnętrza, dzieło anonimowego warsztatu śląskiego
pochodzi z czasów rozbudowy. Na uwagę zasługują : ołtarz główny z obrazem św.
Katarzyny Aleksandryjskiej, ambona, krucyfiks i pieta z początku XIX wieku. Na
wieży (sygnaturce) znajduje się szesnastowieczny dzwon pokryty bogatą figuralną
ornamentyką. Na koniec XVII do połowy XIX w. datowane są epitafia w ścianie
kościoła i przykościelnym murze.
W katolickiej Rudzicy mniejszość ewangelicka miała też swoją, choć o wiele
młodszą świątynię. Wzniesiono ją w 1885 r. dzięki pomocy Stowarzyszenia Gustawa
Adolfa (Gustaw-Adolf Verein). Zmarłych protestanci chowali na cmentarzu oddanym
do użytku w 1872 roku.
Kościół w Zarębie, wzmiankowany w 1346 r., został w 1427 zniszczony
przez husytów. Odbudowany przez Prokopa von Salza, otrzymał w 1623 r. nowy
ołtarz. W latach 1684-1685 świątynię praktycznie od nowa ponownie zbudowano. W
wyniku kolejnego remontu (1795-1797) powiększono ją, by mogła pomieścić wiernych
z powstałych w tym czasie eksulanckich kolonii. Obecnie jest to neogotycka
budowla założona na planie prostokąta z dwuspadowym dachem. Fasadę z wejściem do
kruchty zdobi schodkowy szczyt. Nad prezbiterium wznosi się czworoboczna wieża
nakryta namiotowym dachem. Uwagę zwracają pochodzące z początku XX w. witraże,
m.in. fundacji H. Tiedemanna.
Siekierczyńska świątynia, tak jak w przypadku kościołów w Zarębie i Rudzicy,
wzmiankowana jest w 1346 roku. Istniejący budynek wzniesiono na miejscu
starszego w latach 1798-1800. Skromny wystrój wnętrza nie jest jednorodny
stylowo. Składają się nań barokowy ołtarz (2. ćw. XVIII w.), manierystyczna
ambona, klasycystyczne organy i 2 barokowe rzeźby św. Piotra i Pawła z połowy
XVIII w.
Gospodarka
Podstawowym zajęciem ludności gminy było rolnictwo. W XVII w. zaczęło się
rozwijać włókiennictwo, a w połowie XIX stulecia górnictwo węgla brunatnego i
bazaltu. Wówczas Siekierczyn i Zaręba nabrały charakteru wsi przemysłowych.
Ziemia była własnością feudałów świeckich (rycerskie dobra w Zarębie i
Wyrębie) oraz duchownych (majątek magdalenek w Rudzicy), a także lubańskiej rady
miejskiej (Siekierczyn), którzy utworzyli w swych dobrach kilka folwarków, po
dwa w Zarębie i Rudzicy, jeden w Siekierczynie. Pracowali w nich pańszczyźniani
chłopi. Folwarki zakładali również sołtysi korzystając z przywilejów
wynikających z przewodzenia samorządowi gminnemu.
Prócz tradycyjnej uprawy zbóż i roślin okopowych siano len, surowiec dla
potrzeb rozwijającego się włókiennictwa. W siekierczyńskich stawach, z których
wieś słynęła hodowano karpie. Pierwsza wzmianka o ich istnieniu pochodzi z 1541
roku. W Rudzicy dobrze rozwinięte było bartnictwo.
Przez dziesiątki lat chałupnicza produkcja płótna lnianego, później
bawełnianego była obok rolnictwa źródłem utrzymania ludności. Początki rozwoju
lniarstwa związane są z czeskimi eksulantami, którzy uciekając przed
prześladowaniami religijnymi w swoim kraju zaczęli osiedlać się w 2. połowie
XVII w. na Górnych Łużycach. Będąc biegłymi w włókienniczym rzemiośle, uczynili
z Siekierczyna w 2. połowie XVIII w. ważny jego ośrodek. Na 4 000 mieszkańców,
jakie wówczas liczył, 3 800 żyło z przędzalnictwa i tkactwa.
Kres chałupniczemu rzemiosłu położyły w XIX w. mechaniczne tkalnie.
W Siekierczynie taką tkalnię założyła firma "J. G. Queisser". W okresie
II wojny światowej mieściły się tu zakłady zbrojeniowe "Lange und Ribscher". Po
wojnie - zakłady dziewiarskie "Milana".
Bardzo ważną rolę w życiu gospodarczym gminy odgrywało górnictwo węgla
brunatnego. Zarębiańsko-siekierczyńskie zagłębie należało do najważniejszych na
Górnych Łużycach. Węgiel zaczęto wydobywać w Zarębie metodą odkrywkową w połowie
XIX wieku. Pierwszy szyb głębinowy zbudował w 1854 r. właściciel dóbr rycerskich
w tej wsi J. Bierbaum. W 1872 otworzył on kopalnię "Cesarz Wilhelm" (Kaiser
Wilhelm Grube). Od 1864 r. funkcjonowała na pograniczu Zaręby i Siekierczyna,
należąca do drezdeńskich przemysłowców kopalnia "Szczęście" (Gluck Grube).
Powstała w 1871 r. w Zarębie spółka akcyjna "Szczęść Boże" (Glückauf) 2 lata
później wchłonęła kopalnię "Szczęście", a w 1899 przejęła kopalnię "Cesarz
Wilhelm" i w XX w. weszła jako monopolista w zagłębiu
zarębiańsko-siekierczyńskim. Po wojnie uruchomiono jedynie najnowocześniejszy
szyb w Siekierczynie pod nazwą Kopalnia "Lubań", która pracowała do 1958 r.
Pierwsza informacja o pozyskiwaniu bazaltu, drugiego obok węgla brunatnego
bogactwa naturalnego gminy pochodzi z końca XVIII wieku. W połowie XIX stulecia
funkcjonował kamieniołom w Pisaczowie i dwa w Zarębie. Do II wojny światowej
firmy "Hart Basalt Werke", "Brüggemann Görlitz" oraz "Holzamer i Bauer"
eksploatowały bazaltowe neki "Kamień" (Steinberg) i "Łomną" (Ober Steinberg). Po
wojnie produkcję przeniesiono na "Bukową Górę". Na niewielką skalę wydobywano
również torf.
W przeszłości gminne wsie były samowystarczalne. Działały usytuowane nad
Siekierką młyny. Browary i gorzelnie przetwarzały płody rolne. Towary
codziennego użytku oferowała dobrze rozwinięta sieć sklepów. Zapotrzebowanie na
usługi zaspakajali rzemieślnicy różnych zawodów. Funkcjonowały gospody i
zajazdy. Sprawy administracyjne załatwiał sołtys stojący na czele wiejskiego
samorządu.
W 1. połowie XIX w. w Siekierczynie była olejarnia, tartak, cegielnia
Rothego i 3 młyny wodne. Znajdowało się kilkanaście sklepów. Usługi świadczyło
10 piekarzy, 6 krawców, po 5 stolarzy, kowali, szewców i rzeźników, 3 kołodziei
i murarzy, 2 cieśli, bednarz i ślusarz.
W Rudzicy w XIX w. źródła wymieniają: młyn wodny, młyn do mielenia kory
dębowej, młyn koński, młyn deptakowy i kuźnię miedzi. We wsi mieszkało 4
szewców, tyleż krawców, 3 stolarzy, 2 kowali, stelmach, bednarz, ślusarz i
powroźnik.
W Zarębie w 1. połowie XIX w. odnotowano 4 młyny, olejarnię, wiatrak i 3
tartaki. Było 10 sklepikarzy, 13 rzemieślników różnych profesji.
Na terenie gminy w latach 40. XIX w. można się było doliczyć 18 gospód.
Najpopularniejsze to : "Pod Kasztanem" (Prinz Regent) i "Wypoczynkowa" (Gasthof
zur Erholung) w Siekierczynie, "Pod Pruskim Orłem" (Gasthof zum preussischen
Adler) w Zarębie, "Leśny Młyn" (Buschmühle) w Pisaczowie i
"Pod Złotym Widokiem" (Gaststätte zur golden Aussicht) w Wesołówce. Wśród nich
szczególną rolę odgrywały tzw. "karczmy sądowe" (Gerichtskretscham), miejsca
zebrań samorządu wiejskiego.
Przez północną część gminy przebiegał stary trakt handlowy zwany "Królewską
Drogą". Jego znaczenie upadło wraz z powstaniem kolei żelaznej.
W 1865 r. otwarto linię kolejową relacji Zgorzelec Ujazd-Lubań-Rybnica, przy
której powstała w Zarębie Górnej stacja kolejowa. Linię zelektryfikowano w 1923
roku. Po wojnie zdemontowali ją Sowieci.
Szkolnictwo
Początki oświaty w gminie sięgają XVI wieku. W Siekierczynie szkoła istniała
już w 1548 roku. W 1. połowie XIX w. we wsi funkcjonowały 3 szkoły
ewangelickie: w dolnej, środkowej i górnej części tej miejscowości. Było to
podyktowane obowiązującym prawem, które stanowiło, że uczniowie na terenie
podgórskim nie mogli mieć do szkoły dalej niż ćwierć mili (około 2 km).
Zaręba ewangelicką szkołę posiadała jeszcze przed 1566 rokiem. Szkołę
w Wesołówce zbudowano i oddano do użytku w 1880 roku. W Rudzicy o
zdecydowanej przewadze ludności wyznania rzymsko-katolickiego szkołę katolicką
zorganizowano w latach 1752-1754, a ewangelicką w 1861 r., przeniesioną w 1885
r. do nowo wybudowanego budynku. W Wyrębie szkoły nie było. Dzieci chodziły do
Sławnikowic.
Nauczycielami, zwanymi "schulmeistrami" byli ludzie, którzy wykonując różne
zawody łączyli je z profesją pedagogiczną. Szczególną rolę wśród nich odgrywał
kantor (organista i kierownik chóru kościelnego) pełniący z reguły funkcję
nauczyciela.
Ludność
Pod względem narodowościowym pierwszymi mieszkańcami naszych terenów byli
serbołużyccy Bieżuńczanie. Potem, począwszy od XII w. napływać zaczęli niemieccy
koloniści i zdominowali miejscową ludność, która uległa germanizacji. W
XVII-XVIII stuleciu pojawili się Czesi, wiejscy tkacze uciekający przed
prześladowaniami religijnymi w swoim kraju. Po II wojnie światowej na terenie
dzisiejszej gminy osiedlili się Polacy, wygnańcy z Kresów Wschodnich II
Rzeczypospolitej.
Do reformacji ludność gminy była jednorodna pod względem religijnym. W
całości należała do Kościoła katolickiego. Po wystąpieniu w 1517 r. M. Lutra
masowo zaczęła przechodzić na protestantyzm. Katolicką pozostała jedynie
Rudzica. W 1945 r. ziemie te ponownie zasiedlili katolicy, Polacy zza Buga.
Z ekonomiczno-prawnego punktu widzenia przez całe średniowiecze, aż po XIX w.
ludność gminy dzieliła się na dwie podstawowe warstwy - feudałów świeckich i
duchownych oraz pańszczyźnianych chłopów. W 2. połowie XIX w. w Siekierczynie i
Zarębie pojawiła się nowa warstwa - robotnicy (proletariat), dla których źródłem
utrzymania była praca w kopalniach węgla brunatnego,kamieniołomach,
mechanicznych tkalniach.
We wczesnym średniowieczu gmina była słabo zaludniona. Z biegiem czasu liczba
zamieszkującej ją ludności rosła. Pod koniec XVIII stulecia Siekierczyn liczył 4
000 mieszkańców, potem (XIX w.) mniej - 2 500 osób. W Zarębie liczba mieszkańców
w XIX w. wahała się w granicach 1 700 - 2 000, w Rudzicy - od 700 do 1 000
osób.
Spacerkiem przez wsie i przysiółki
Większość gminnych miejscowości to typowe wsie łańcuchowe ciągnące się wzdłuż
potoków. Po obu ich stronach rozlokowały się chłopskie gospodarstwa. Szczególną
urodą wyróżniały się domy łużyckie, które począwszy od średniowiecza budowano
stosując konstrukcję szkieletową. Budynki wznoszono także z ciosów bazaltowych
łatwo dostępnych ze względu na bliskość kamieniołomów.
Cechą charakterystyczną wiejskiego pejzażu Siekierczyna jest ciąg stawów
hodowlanych w pasie biegu Siekierki. Nad Stawem Folwarcznym stał dom młodzieżowy
(Jugendheim).
W latach 1936-1937 zbudowano w pobliżu naturalne
kąpielisko. W centrum wsi naprzeciw zespołu kościelnego obejmującego ewangelicką
świątynię, szkołę kościelną i pastorówkę znajdował się urząd siekierczyńskiej
gminy i straż pożarna.
W Nowej Karczmie, na Pastwie (Hutberg) odbywały się co roku zawody
strzeleckie, w których brały udział okoliczne bractwa kurkowe.
Rudzicę śmiało nazwać można wsią krzyżami znaczoną. Przydrożne krzyże
datowane na XVIII-XX w. są cechą charakterystycznej wsi zamieszkałej przez
katolików. Szczególnym rodzajem krzyża, który stoi w pobliżu kościoła jest krzyż
pokutny. Między Rudzicą a kolonią Wyżne rosły 3 stare sosny zwane "Trzema
Krzyżami Chrystusa". Na obrzeżach wsi znajdują się 2 wzniesienia, Góra Majowa i
Góra Olejowa.
Zaręba w XIX w. była typową wsią przemysłową. W przeszłości ton życiu
miejscowości nadawały 2 majątki szlacheckie. Zasięg ich dóbr ziemskich wyznaczał
granicę między górną a dolną częścią miejscowości, które de facto
były dwoma odrębnymi organizmami wiejskimi. Od 1850 r. każda z nich stanowiła
osobną gminę z własną administracją. W okresie międzywojennym przy drodze do
Wesołówki wybudowano domki górnicze, a w pobliżu kościoła dom młodzieżowy
należący do Hitlerjugend.
Wyręba, mimo że od 1850 r. stanowiła samodzielną gminę, miała charakter wsi
peryferyjnej.
Pionierzy i ich czasy
Na mocy decyzji konferencji poczdamskiej ziemie między Nysą Łużycką, a Kwisą
przypadły Polsce. W lecie 1945 r. do Siekierczyna, Zaręby, Rudzicy i Wesołówki
napływać zaczęli repatrianci z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej, głównie z
województw tarnopolskiego i lwowskiego. Była to przede wszystkim ludność
wiejska, często po tragicznych przejściach zsyłek na Sybir i ukraińskich zbrodni
na Wołyniu. Wielu z nich miało wojenną przeszłość, walczyli bowiem w szeregach
1. i 2. Armii Wojska Polskiego, Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie i
AK-owskich oddziałach ruchu oporu. Tu, na ziemi, na której przyszło im żyć,
rozpoczęli jego nowy etap.
Decyzją władz utworzono 2 gminy Siekierczyn i Zarębę Górną. Wybrano
pierwszych wójtów i sołtysów. Powstały posterunki w Siekierczynie i Zarębie.
Samorzutnie zorganizowano straże pożarne w Siekierczynie, Zarębie, Rudzicy i
Wesołówce. Już pod koniec 1945 r. podjęły naukę polskie szkoły w Siekierczynie,
Zarębie i Rudzicy. Po raz pierwszy w swej historii szkołę otrzymała Wyręba.
Opieką duszpasterską objęły wiernych rzymsko-katolickie parafie w Rudzicy i
Siekierczynie. Zdemobilizowani żołnierze zaczęli zrzeszać się w Związku
Osadników Wojskowych. Tworzono podstawowe komórki partii politycznych, PPR-u i
SL-u. Ruszyły poniemieckie zakłady - kopalnia w Siekierczynie i kamieniołomy w
Zarębie.
Poczucie wyobcowania, niepewność co do przyszłych losów, atmosfera
tymczasowości (Niemcy tu wrócą - mówiono) towarzyszące repatriantom przez wiele
lat, z biegiem czasu ustępowały. Narodziło się poczucie więzi z drugą ojczyzną,
jaką stały się tereny dzisiejszej gminy Siekierczyn.
Opracował: Andrzej Kuźniar